Karol Marcinkowski (1800-1846). Urodził się w Poznaniu, w roku rozpoczynającym wiek XIX. W rodzinnym mieście zdał maturę, a następnie podjął studia medyczne w Berlinie. Pamięć o Niepodległej Rzeczypospolitej była jeszcze bardzo silna, więc młody student szybko zaangażował się w ruch tajnej organizacji "Polonia". Niestety, sprzysiężenie zostało wykryte przez władze zaborcze, a młody Marcinkowski został skazany na więzienie, które odbył w gdańskiej Twierdzy Wisłoujście.

Po odbyciu kary powrócił do Poznania, gdzie podjął pracę w szpitalu miejskim, jednocześnie prowadząc prywatną praktykę. Legitymował się już tytułe doktora medycyny, który uzyskał zresztą wkrótce po opuszczeniu Twierdzy.

W listopadzie 1830 roku wybuchło Powstanie. Marcinkowski natychmiast porzucił praktykę i udał się do Warszawy, gdzie przyłączył się do rebeliantów, zostając lekarzem wojskowym w stopniu podporucznika. Brał udział w sławnej bitwie o Olszynkę Grochowską, gdzie wsławił się dzielnością i został uhonorowany medalem Virtuti Militari.

Po upadku powstania przebywał w Prusach Wschodnich, gdzie ponownie zajął się medycyną. Wśród jego dokonań było również zwalczenie epidemii cholery w Kłajpedzie. Za prace na tym polu został w późniejszych latach uhonorowany medalem Francuskiej Akademii Nauk.

Przez jakiś czas przebywał na emigracji, a gdy w 1834 roku powrócił do kraju został aresztowany i osadzony w twierdzy Świdnica. Został zwolniony dopiero po trzech latach, na skutek próśb mieszkańców i władz Wielkopolski.

W Poznaniu po raz kolejny dał się poznać jako lekarz z powołania. Brał udział w zwalczaniu epidemii cholery. Prowadził także praktykę prywatną, często udzielając porad bezpłatnie, a nawet kupując leki z własnej kieszeni.

W 1838 roku był założycielem Spółki Aukcyjnej Bazar oraz Poznańskiego Towarzystwa Pomocy Naukowej. Jego dewizą było zdanie: "Wychowanie nasze jest to dług zaciągniony u ogółu, z czego się w swym czasie wypłacać winniśmy".

Był radnym miejskim, który starał się o powstanie stałego polskiego teatru miejskiego. Zajmował się również problemem poprawy sytuacji materialnej i zdrowotnej biedoty miejskiej. W ostatnich latach życia otoczony był powszechnym szacunkiem zarówno ze strony władz, jak i rodaków, nazywających go "Naszym Doktorem" lub "Doktorem Marcinem".

Jego liberalne poglądy oraz wpływ takich osób jak Hipolit Cegielski czy Dezydery Chłapowski sprawiły, że stał się orędownikiem pracy organicznej. Uważał, że walkę o wolność należy prowadzić metodami politycznymi i ekonomicznymi. W ten sposób Marcinkowski stał się pierwszym z długiego szeregu wielkopolskich organiczników realizujących ideały pozytywistyczne.

Zmarł 6 listopada 1846 roku. Jego szczątki złożone zostały w kościele św. Wojciecha w Poznaniu.